Internetowa gazetka uczniów Zespołu Szkół im. M. Konopnickiej w Graboszycach
niedziela, 18 października 2015

   2 października wyruszyliśmy pieszo na biwak do Grodziska.
  Gdy doszliśmy na miejsce, rozpaliliśmy ognisko, a w nim piekliśmy ziemniaki. W trakcie czekania zorganizowaliśmy zabawy, podczas których nie dało się nudzić. Potem rozpakowaliśmy się w naszych pokojach i poszliśmy na salę gimnastyczną, gdzie czekały na nas zadania przygotowane przez nasze druhny. Po rozwiązaniu ich mogliśmy dowiedzieć się o niespodziance, która będzie czekać na nas jutro. Następnie przygotowaliśmy się do kolacji. Gdy każdy zjadł po kilka przepysznych ziemniaków, udaliśmy się do budynku, gdzie mieliśmy spać. Umyci, przygotowani do snu wskoczyliśmy do śpiworów. O wyznaczonej godzinie poszliśmy spać, lecz nie tak do końca. Gdy pani zgasiła światło, to przez jakiś czas rozmawialiśmy i robiliśmy psikusy. W końcu zasnęliśmy.
  Następnego dnia nikt nie mógł się doczekać niespodzianki, a było to odwiedzenie stadniny konnej w Woźnikach. Rano po śniadaniu wyszliśmy pieszo do wyznaczonego celu. Na miejscu odłożyliśmy plecaki i pobiegliśmy do pięknych koni. Każdy miał szansę przejechać się na jednym z nich. Potem podziwialiśmy konie, kucyki, a nawet źrebaki. Na obiad mieliśmy pyszne kiełbaski. Jeszcze nigdy nikt tak wyśmienitych nie jadł. Następnie poznaliśmy bardzo miłą panią, która miała mnóstwo przeróżnych kukiełek. Wpisaliśmy się do kroniki i wszyscy zebraliśmy się do wyjścia. Droga była długa, ale szybko nam minęła. Zebraliśmy się przed schroniskiem i czekaliśmy na rodziców.
  To były niesamowite dwa dni, których nigdy nie zapomnimy!

                                                                  Katarzyna Woźniak - kl. I gimnazjum
                                                                                                               p. Maria Smreczyńska


 
 

niedziela, 04 października 2015

      25.09.15r wszystkie klasy gimnazjum pojechały do Krakowa na Noc Naukowców.
   Pierwszym celem naszej wycieczki był Wydział Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zobaczyliśmy tam niezwykły pokaz z udziałem ciekłego azotu. Wszyscy byliśmy zachwyceni i nie dało się znaleźć nikogo, kto by nie oglądał go z zaciekawieniem. Następnie, nadal będąc pod wrażeniem tego, co zobaczyliśmy, przeszliśmy do budynku Instytutu Matematyki Uniwersytetu Jagiellońskiego znajdującego się naprzeciwko Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej. Uczyliśmy się tam poprzez zabawę, a dokładniej układaliśmy różne figury geometryczne z takich specjalnych, namagnesowanych patyczków oraz kuleczek. Kolejnym celem naszej podróży stało się Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu Jagiellońskiego. To był nasz główny cel podróży. Najpierw dowiedzieliśmy się i zobaczyliśmy, na czym polega praca radioastronoma oraz jak wygląda i działa antena radiowa oraz budynek obsługi. Potem odwiedziliśmy kopułę astronomiczną, pod którą spoczywała luneta astronomiczna na dość starym i zabytkowym montażu. Całość pochodziła z 1868, więc widzieliśmy na własne oczy kawał historii. Ostatnim celem naszej Nocy Naukowców był stary fort, w którym usłyszeliśmy dwie ciekawe prelekcje na temat gwiazdozbiorów oraz rodzajów                   i pochodzenia galaktyk.
   Wycieczkę wszyscy uznaliśmy za najlepsze wydarzenie roku. Na pewno w przyszłym też odwiedzimy Kraków i w nocy staniemy się naukowcami.
                                                                            Damian Babiński, p. M. Smreczyńska

niedziela, 27 września 2015

       16 września przybyła do nas niecodzienna osobowość. Zebraliśmy się na sali gimnastycznej o 9.30, usiedliśmy w ławkach i czekaliśmy ze zniecierpliwieniem.
        Nagle przyszedł pan Stanisław - współreżyser wielu filmów, które można było zobaczyć w telewizji. Przedstawił nam historię Juriego - kilkukrotnego zdobywcy tytułu „człowieka mistrza". Dopowiedział także, że pan Ziniewicz przybędzie następnego dnia, aby pokazać nam swoje możliwości.
        Zgodnie z obietnicą zaszczycił nas swoją obecnością. Na początku pokazał zapierający dech w piersiach pokaz. Mistrz owinął bowiem wokół swojej szyi metalowy pręt. Potem chodził po ostrych szkłach z dodatkowym obciążeniem. Człowiek ten potrafił utrzymać na sobie nie tylko dziesięciu ludzi, jak nam to zaprezentował, ale nawet dwutonową ciężarówkę - o czym poinformował nas pan Stanisław. Na koniec pokazu „Możliwości ludzkiego organizmu” Jurij przeszedł po ostrych jak brzytwa mieczach.
         Po półtoragodzinnych przeżyciach pożegnał się z nami i opuścił nasze skromne progi. Wszyscy wróciliśmy do klas z uśmiechem na twarzach.

                                        Magdalena Kokoszka i Justyna Klimek - uczennice klasy II gimnazjum

„Pokaz pod tytułem ,,Możliwości  ciała ludzkiego" bardzo mi się podobał. Nigdy nie widziałem takiego pokazu i na pewno nigdy go nie zapomnę. Do tej pory jestem pełen podziwu, jak ten człowiek potrafił wykonać takie niesamowite rzeczy”.

                                                                                 Adrian, kl. III G                           

„Najbardziej z pokazu "Możliwości organizmu ludzkiego" podobał mi się numer, w którym Pan Jurij Zieniewicz położył się na potłuczonym szkle, następnie położył na klatkę piersiową dużą deskę i kazał wejść na nią kilku nauczycielom oraz uczniom. Nie mogłam uwierzyć, że ten Pan wytrzyma nacisk na ciało równy 800 kg, ale tak się stało. Warto było pójść na ten pokaz i zobaczyć, jak człowiek jest w stanie zapanować nad własnym ciałem”.    

                                                                                       Gabriela, kl. III G

„Występ Jurija Ziniewicza, według mnie, był bardzo ekscytujący. Rzeczy które wykonywał
 momentami były zaskakujące, śmieszne, a chwilami zapierające dech w piersiach.
Ja osobiście odebrałam występ bardzo pozytywnie i chętnie obejrzałabym go po raz drugi”.  

                                                                                       Monika, kl. III G

„Podczas pokazu "Możliwości ludzkiego organizmu" największe wrażenie zrobił na mnie numer, gdy Jurij Ziniewicz położył się na potłuczonym szkle, a na nim umieszczono ponad 800 kg ciężaru. Zadziwiło mnie to, iż z wyglądu niepozorny mężczyzna, ma w sobie tyle siły
i energii, aby wykonać tak niebezpieczny numer i wyjść z tego bez żadnych obrażeń”.

                                                                                        Wiktoria, kl. III G

„W przedstawieniu najbardziej zaimponowała mi odwaga, z jaką Pan Jurij wykonywał niebezpieczne sztuczki. Podobał mi się trik, w którym mężczyzna leżał na roztłuczonym szkle. Na jego klatce piersiowej położono podest, na który weszli wszyscy nauczyciele i 4 uczniów. Duże wrażenie zrobiło na mnie też to, jak bohater występu położył się na gwoździach,  po czym położono na nim kowadło i uderzano w nie młotem,  a na jego plecach nie było najmniejszego śladu gwoździ”.
                                                                                        Weronika, kl. III G




poniedziałek, 21 września 2015

         W pierwszym tygodniu września miało miejsce spotkanie z policjantem. Dzieci dowiedziały się, jak bezpiecznie przechodzić przez skrzyżowania oraz jak prawidłowo odczytywać ważną sygnalizację świetlną. Najmłodsi uczniowie naszej szkoły przypomnieli sobie również, że nie należy rozmawiać z nieznajomymi oraz przyjmować od nich żadnych prezentów. Bardzo zaciekawione były sytuacją, w której mogą natrafić na atakującego psa. Należy wtedy przyjąć postawę żółwia – skulić tułów i ukryć głowę.
    Wszyscy uczniowie chętnie odpowiadali na  pytania gościa na temat innych zagrożeń czyhających w drodze do domu i szkoły.

                                                                             p. Katarzyna Jabcoń 


Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl statystyka